Zarządzanie łańcuchem dostaw - nie ma jednego rozwiązania
Najnowsze badania pokazują, że firmy, które prowadzą segmentację łańcuchów swoich dostaw, zdobywają lepsze wyniki finansowe, od przedsiębiorstw stosujących uniwersalne rozwiązanie.
Zostań fanem serwisu Trans.info na Facebooku!
Jest to o tyle ciekawe, iż dotychczas łańcuch dostaw w przeciętnej firmie nie uwzględniał każdej specyfiki i zróżnicowanych potrzeb klientów. Jest to o tyle ciekawe, iż dotychczas obszar ten był traktowany po macoszemu. Paradoksalnie staje się teraz jednym z głównych motorów zysku.
Za wdrożeniem takiego systemu przemawia fakt, iż logika stojąca za segmentacją łańcucha dostaw jest prosta. Różnice wynikające z podstawowych cech produktów oraz potrzeb klientów wymuszają na ogół diametralnie odmienne wymagania dostawy. W przypadku produktów wystandaryzowanych, masowych, niepsujących się, podstawowym wyznacznikiem będą wciąż niskie koszty. Z kolei produkty tworzone pod zamówienie, kierowane pod konkretnego klienta i dostępne w postaci ogromnej liczby odmian i wariantów wymuszają przede wszystkim szybkiego czasu reagowania i dowozu do klienta.
Samo stworzenie strategii łańcucha dostaw nie jest proste, ale prawdziwym wyzwaniem jest jej wdrożenie. Teoria jest prosta: struktura łańcucha dostaw musi być dostosowana do cech produktu, z kolei całość powinna łączyć się z nadrzędnymi celami i źródłami przewagi konkurencyjnej przedsiębiorstwa. Praktyka pokazuje, że dla liderów branży, projektowanie, sprzedaż, produkcja i dostawa produktów jest ogromnym wyzwaniem.
Sprzedaż standardowych produktów, nabywanych sposobem powtarzalnym i przewidywalnym, obliguje do efektywnego kosztowo łańcucha dostaw. Klienci odwdzięczają się jednak lojalnością, ponieważ cenią sobie możliwość dynamicznego otrzymania produktu zgodnego z oczekiwaną. W wielu branżach jest to jednoznaczne z odsunięciem ceny na dalszy plan. Za przykład mogą posłużyć firmy Dell czy Apple, które zbudowały na tym swoją główną korzyść.

















Białoruś
Rosja
Ukraina

