E-myto – „nie daj się okraść”
Kilkakrotne naliczanie opłaty za jeden przejazd, sygnalizowanie braku środków na rachunku gdy konto jest zasilone, rozbieżne informacje na wydrukach dziennych z konta oraz notach obciążeniowych, reklamacje nie rozpatrywane miesiącami – to tylko niektóre z problemów, jakie przewoźnikom sprawia elektroniczny system poboru opłat drogowych (ESPO)
Zostań fanem serwisu Trans.info na Facebooku!
O ile jednak można było się spodziewać, że system zbudowany w niespełna rok może funkcjonować wadliwie a prace będą trwać jeszcze kolejne miesiące, o tyle nikt nie spodziewał się jaka będzie praktyka organów kontrolujących pobór emyta na drogach. Procedura kontroli drogowej i wydawania decyzji o nałożeniu kary na kierowców przerosła chyba wyobrażenia każdego. Kontrowersyjne są okoliczności kontroli w wyniku których doszło do nałożenia kar pieniężnych w drodze decyzji administracyjnej na kierowców (nie na przedsiębiorców) w wysokości np. 12 000 zł, 60 000 zł, czy 96 000 zł a nawet wyższej.
Opłata na firmę, kara na kierowcę
Wraz z pojawieniem się ESPO (e-myta), nastąpiła zmiana Ustawy o drogach publicznych (DzU 1985, Nr 14, Poz 60, ze zm), która w art. 13k wprowadziła następujący system kar wymierzanych kierowcom:
„1. Za przejazd po drodze krajowej kierującemu pojazdem samochodowym, o którym mowa w art. 13 ust. 1 pkt 3, za który pobiera się opłatę elektroniczną:
1) bez uiszczenia tej opłaty - wymierza się karę pieniężną w wysokości 3 000 zł;
2) bez uiszczenia tej opłaty w pełnej wysokości - wymierza się karę pieniężną w wysokości 1 500 zł.
2. Kierującemu pojazdem samochodowym, o którym mowa w art. 13 ust. 1 pkt 3, który narusza obowiązek określony w art. 13i:
1) w ust. 4a w:
a) pkt 1 - wymierza się karę pieniężną w wysokości 3 000 zł, (nie włączenie urządzenia podczas przejazdu po drodze płatnej)
b) pkt 2 - wymierza się karę pieniężną w wysokości 1 500 zł,(nie wprowadzenie do urządzenia prawidłowych danych o rodzaju pojazdu)
c) pkt 3 - wymierza się karę pieniężną w wysokości 1 500 zł;(nie używanie urządzenia zgodnie z przeznaczeniem)
2) w ust. 4b - wymierza się karę pieniężną w wysokości 3 000 zł.( nie zjechanie z drogi objętej obowiązkiem uiszczenia opłaty elektronicznej w przypadku stwierdzenia niesprawności urządzenia viaBox)
3. Kar pieniężnych, o których mowa w ust. 2, nie wymierza się, gdy kierujący uiścił w inny sposób opłatę elektroniczną.
4. Kary pieniężne, o których mowa w ust. 1 i 2, nakładają, w drodze decyzji administracyjnej, uprawnieni do kontroli, o których mowa w art. 13l ust. 1.
5. Decyzji, o której mowa w ust. 4, nadaje się rygor natychmiastowej wykonalności, z zastrzeżeniem ust. 6.
6. Zobowiązany do uiszczenia kary pieniężnej, który kieruje pojazdem samochodowym, mający miejsce stałego zamieszkania w kraju, uiszcza tę karę w terminie do 21 dni od dnia jej nałożenia oraz jest obowiązany do niezwłocznego przekazania dowodu uiszczenia kary pieniężnej organowi, który ją nałożył.”
Ustawodawca w sposób niekonsekwentny sformułował obowiązki i sankcje związane z e-mytem. Otóż obowiązek uiszczenia opłaty w świetle art. 13 ust1 ww Ustawy ciąży na „korzystającym z dróg publicznych”. Natomiast karę za niedopełnienie tego obowiązku nakłada się na kierującego pojazdem. W orzecznictwie przyjęto domniemanie, że korzystającym z dróg publicznych jest właściciel pojazdu, któremu przysługuje prawo do korzystania z danego pojazdu lub osoba korzystająca za zgodą właściciela z pojazdu (np leasingobiorca). W praktyce, w zdecydowanej większości będzie to przedsiębiorca prowadzący działalność transportową. Taka konstrukcja prawna statuująca obowiązek uiszczenia opłaty dla przedsiębiorcy, a ryzyko kary dla kierowcy, może prowadzić do nadużywania lub łamania prawa. Tym bowiem sposobem kierowca zgodnie z przepisami zapłaci karę za błąd, zaniechanie lub celowe nieuiszczenie opłaty przez pracodawcę. To na kierowcy bowiem ciąży obowiązek zapłaty kary nałożonej za nieuiszczenie opłaty drogowej przez przewoźnika. Wszelkie kontrole drogowe prowadzone przez uprawnione organy do dnia 01.07.2011 dla kierowcy kończyły się ewentualnym mandatem i karą grzywny. Od 01.07.2011 kierowca otrzymuje nie karę grzywny, ale karę administracyjną pieniężną w drodze decyzji administracyjnej, jeśli kontrola dotyczy opłaty elektronicznej.
Z tematem elektronicznego systemu opłat związanych jest wiele wątków natury formalno -prawnej. Zgodzić się trzeba, że za nie włączenie viaBoxa lub za wykonywanie przewozu płatną drogą krajową bez posiadania viaBoxa przede wszystkim odpowiada kierowca i w tym zakresie nałożenie kary w wysokości 3.000 zł jest jak najbardziej uzasadnione. Nie jest już jednak tak oczywista kara za nieuiszczenie opłaty. Po pierwsze dlatego, że jak już wspomniałam obowiązek opłaty ciąży na przewoźniku a ryzyko kary na kierowcy. Po drugie niezwykle istotnym są same zapisy Ustawy o drogach publicznych, w świetle których:
opłata elektroniczna pobierana jest za przejazd po drogach krajowych lub ich odcinkach.
Kara natomiast jest wymierzana za przejazd po drodze krajowej bez uiszczenia opłaty.
Ustawodawca nie wprowadził zatem kary za przejazd odcinka drogi krajowej bez opłaty. Wobec czego bezpodstawnym wydaje się nakładanie kary na kierowcę poprzez sumowane odcinków dróg płatnych.
Sposób naliczania kary – dowolność interpretacyjna organów administracji publicznej
Uwagę należy zwrócić również na sposób obliczenia wysokości kary. Wspomniana kara wyliczona np. na 96 tyś zł została nałożona za przejazd przez 32 bramownice (zlokalizowane na 3 drogach płatnych), które nie odnotowały w tym czasie uiszczenia opłaty (32 x 3 000 zł). Żaden przepis Ustawy o drogach publicznych nie daje prawa do naliczania kary za ilość mijanych bramownic, a tym bardziej za ilość przebytych odcinków dróg. Przepis dot. nałożenia kary wskazuje jedynie, że za przejazd po drodze krajowej bez uiszczenia opłaty wymierza się karę 3000 zł. Brak zatem uprawnień organu kontrolnego do mnożenia wysokości kary przez ilość odcinków dróg czy bramownic. Moje wątpliwości budzi również, nałożenie kary za przejazd po kilku drogach płatnych. Przepisy nie przybrały konstrukcji „3000 zł za każdy przejazd po drodze płatnej”, tak jak w przypadku przeciążenia pojazdu na osiach, gdzie kara jest naliczana za np. przekroczenie o każde 0,5 tony powyżej dopuszczalnego nacisku na oś.
Wobec powyższego bezpodstawnym jest nałożenie kilkudziesięciu czy kilkunastu tysięcy złotych kary na kierowcę w momencie, kiedy nie złożono i nie rozpatrzono reklamacji w systemie viaToll ani nie udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że opłaty nie uiszczono. Nadmienię, że tak wysokie kary pozostają w sprzeczności z funkcjami jakie kara administracyjna ma pełnić. Ponadto kara tak nałożona w żaden sposób nie jest proporcjonalna do naruszenia. Wysokość opłaty za przejazd drogą płatną może wynieść kilka, kilkanaście lub kilkaset złotych, a kary mnożone są w dziesiątkach tysięcy złotych.
Pomijane zapisy w Umowie z viaToll
O tym, że system viaToll nie działa poprawnie nikogo nie trzeba przekonywać. Trzy miesiące funkcjonowania e-myta pokazały nie tylko patologie w sposobie kontroli uiszczenia opłat, ale również wady i braki w działaniu samego systemu. Dlatego w momencie kiedy środki znajdują się na koncie a urządzenie viaBox sygnalizuje ich brak lub Inspekcja zarzuca nieuiszczenie opłaty, należy niezwłocznie złożyć w tym zakresie reklamację w systemie via Toll. Na czas rozpatrywania reklamacji lub zapytań kierowanych do operatora viaToll postępowanie administracyjne zmierzające do nałożenia kary, powinno być przedłużone do czasu uzyskania jednoznacznej odpowiedzi. W tym miejscu chciałabym poruszyć wątek pomijany przez operatora i przewoźników, a mający kluczowe znaczenie dla rozpatrzenia reklamacji na korzyść strony składającej reklamację. Otóż załącznikiem nr 2 do Umowy z użytkownikiem konta w trybie przedpłaconym (pre-paid) jest dokument Ogólne Warunki Korzystania z konta w trybie przedpłaconym, stanowiący integralną cześć Umowy.
Zapis §6 pkt 6 informuje, że po stronie operatora leży obowiązek poinformowania raz dziennie o braku środków na koncie viaToll w drodze sms-a, maila lub telefonu kontaktowego (kanały komunikacji wskazane w Umowie). Jeżeli więc przewoźnik nie otrzymał takiej informacji w danym dniu a w kolejnym dniu pojazdy wykonywały transport drogowy po drogach płatnych, nakładanie kary jest sprzeczne z zawartą umową i w trybie reklamacji żądanie odstąpienia od egzekwowania za taki incydent kary, powinno zostać uwzględnione. Niezasadność nakładanych kar potwierdza §6 pkt 8 zał. Nr 2 do Umowy, gdzie dano możliwość niezwłocznego uiszczenia opłaty w sytuacji gdy rzeczywiście środków zabraknie na koncie.
„§6 pkt 8. W przypadku, gdy podczas jazdy Użytkownik otrzyma komunikat ostrzegawczy o braku środków na Opłatę Elektroniczną za dalszą jazdę, Użytkownik lub kierowca Pojazdu zobowiązany jest niezwłocznie opuścić Drogę Płatną i wnieść Opłatę Elektroniczną należną za odcinek przebytej drogi od otrzymania komunikatu ostrzegawczego. Niezależnie od powyższego Użytkownik jest zobowiązany do uiszczenia Opłaty Elektronicznej w przypadku chęci kontynuowania jazdy Drogą Płatną”
Wprost z umowy wynika, że kierowca może uiścić opłatę za przejechany odcinek drogi płatnej bez środków na koncie. Co odzwierciedlają też wydruki z operacji na koncie viaToll z każdego dnia oraz zbiorcze zestawienia sald i noty obciążeniowe. Wobec tego jeżeli pojazd opuścił drogę płatną a opłata została uregulowana nie w momencie przejazdu ale w pierwszym możliwym momencie po zjechaniu z drogi płatnej – nie ma podstaw do nałożenia kary za przejazd bez uiszczenia opłaty.
Wydanie decyzji z uchybieniami Kodeksu postępowania administracyjnego
Ogromne wątpliwości budzi również tryb w jaki co najmniej do dnia 24.10.2011 stosowała Inspekcja Transportu Drogowego w zakresie nakładania kar na kierowców. Otóż podczas jednej kontroli drogowej dot. poprawności uiszczenia opłaty elektronicznej, kierowca otrzymywał:
1. Protokół kontroli
2. Zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego wraz z informacją, że może składać wyjaśnienia, żądać przeprowadzenia dowodów, zapoznać się z aktami sprawy
3. Zawiadomienie o zakończeniu postępowania administracyjnego
4. Decyzję o nałożeniu kary pieniężnej.
Cała ścieżka postępowania administracyjnego odbywała się w niespełna godzinę podczas jednej kontroli drogowej. W takiej sytuacji, kiedy kierowca w trakcie kontroli drogowej i postępowania administracyjnego toczącego się „na drodze” nie ma możliwości:
- sprawdzenia wiarygodności zarzutu, tzn. czy rzeczywiście opłata nie była uiszczona w określonych dniach i godzinach jakie wykazuje Inspekcja,
- nie ma możliwości zalogowania się do systemu viaToll i sprawdzenia sald na rachunku oraz not obciążeniowych,
- na infolinii nie ma możliwości uzyskania informacji za okres starszy niż ostatnie 2 miesiące
- powołania pełnomocnika
- skorzystania z prawa przeprowadzenia dowodu w postaci dokumentu reklamacyjnego lub przesłuchania w charakterze świadka np. osobę odpowiadającą w firmie za uiszczanie elektronicznej opłaty lub osobę przełożonego,
- zostaje wydana decyzja z rażącym naruszeniem podstawowych zasad i praw gwarantowanych stronie przez Kodeks Postępowania Administracyjnego.
Kierowca pozostaje w zasadzie bez możliwości wypowiedzenia się w tak praktykowanym trybie kontroli i wydawania decyzji. Może co najwyżej odmówić podpisania protokołu, wpisać uwagi, że nie zgadza się z przedstawionymi zarzutami i zawnioskować o przeprowadzenie postępowania administracyjnego wraz z pełnym postępowaniem dowodowym.
Odwołanie od decyzji o nałożeniu kary na kierowcę
Każdy kierowca (i przedsiębiorca) ma możliwości odwołania się od niesłusznie nałożonych kar za brak opłaty. Kierowca od dnia doręczenia decyzji ma 14 dni na złożenie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Wniosek taki należy uzasadnić podając wszelkie fakty i dowody (np. wydruki potwierdzające dostępność środków na koncie, zestawienie operacji i pobranych przez system opłat, itp.) mogące mieć wpływ na wynik sprawy. Oczywiście jeśli jest to uzasadnione koniecznym będzie także za pośrednictwem przewoźnika wniesienie reklamacji. Najważniejszym jednak punktem poza zgłoszeniem wniosków dowodowych jest prośba o wstrzymanie rygoru natychmiastowej wykonalności, czyli prośba o odroczenie obowiązku zapłaty kary do czasu wydania rozstrzygającej decyzji . W przeciwnym razie po bezskutecznym upływie 21 dni od doręczenia decyzji na zapłatę kary zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne, najczęściej zakończone zajęciem komorniczym środków z wynagrodzenia. Jeżeli z przyczyn na które kierowca nie miał wpływu, termin zostanie przekroczony, wówczas wraz z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy należy złożyć wniosek o przywrócenie terminu. Wniosek o przywrócenie terminu koniecznie trzeba uzasadnić i udokumentować np. chorobą kierowcy, pozostawaniem w delegacji służbowej poza granicami kraju lub innymi powodami.
Tak liczne problemy z funkcjonowaniem systemu opłat elektronicznych, wskazywaniem często błędnie naruszeń oraz zupełna niekonsekwencja ustawodawcza co do trybu poboru opłat i trybu karania, prowadzi do wydawania decyzji obciążających kierowców wysokimi karami pieniężnymi w sposób co najmniej wątpliwy, by nie powiedzieć bezprawny. Podobnych problemów nie powinno być w systemie post-paid, gdzie istotą jest odroczony termin płatności. Na dzień dzisiejszy zmiana sposobu regulowania opłat z pre-paid na post-paid wydaje się najskuteczniejszym sposobem uniknięcia wyżej opisanych problemów.
W dłuższej perspektywie trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie i kontrolę opłat elektronicznych bez jasnych przepisów i jednolitych wytycznych co do ich stosowania.
Iwona Szwed
Biuro Prawne Arena 561
Publikacja jest związana z serią prelekcji podczas kampani przeciw kradzieżom w transporcie - Rzetelny Przewoźnik. Więcej na: www.rzetelnyprzewoznik.pl/
zwracam się do Państwa z zapytanie jakiej kary mogę się spodziewać w takiej sytuacji: kierowca przejechał kilkanaście bramek ze źle przełączonym viaboxem- naliczało tylko za ciągnik a jechał z naczepą. Czy kara będzie wynosić 1500 za bramkę czy 1500 za cały przejazd.
Mam pytanie związane z taką sytuacja.
Gdy poruszasz się pojazdem z viabox mając środki na koncie a w trakcie trasy kończą ci się środki na koncie i przekroczyłeś np parę bramek co wtedy? trzeba zrobić żeby nie otrzymać kary, chcąc ją najszybciej uregulować należność np. paru złotych, a jeżeli nie to jak inspekcja może wykryć takie wykroczenie np. czy ma wgląd w historie salda konta w czasie kontroli na drodze ?
Pytanie kieruję do Pana Pawła,co faktycznie grozi przewoźnikowi za wskazanie nie tego kierowcy,bądź nie wskazanie go w ogóle.Czy kara za przejechane bramki cedowana jest na przewoźnika?
Pozdr.
Zgodnie z obecnym brzmieniem Załącznika do Ustawy o transporcie drogowym (t.j. DzU 07, Nr 125, poz. 874z zm.) karę za użycie wykresówki nie przeznaczonej dla danego typu tachografu nalicza się 100 zł za każdą wykresówkę jednak nie więcej niż 2 000 zł łącznie. Maksymalna kara jaką Pan może otrzymać to 2000 zł.
1 2 Następny »

















Białoruś
Rosja
Ukraina

