Zarządca autostrady A4 zapłaci 1,3 mln zł
We wtorek warszawski sąd utrzymał karę 1,3 mln zł dla spółki zarządzającej płatnym odcinkiem autostrady A4 Kraków-Katowice. Sprawa dotyczy grzywny nałożonej wiosną 2008 roku na spółkę Stalexport Autostrada Małopolska (SAM) przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). W myśl prawa cztery lata temu firma miała obniżyć opłatę za przejazd na czas dokuczliwych remontów.
Zostań fanem serwisu Trans.info na Facebooku!
Swoją decyzję UOKiK uzasadniał tym, że wysokość opłat powinna być obniżona "proporcjonalnie" - oznaczałoby to obniżkę o tyle procent, w ilu procentach zwężona droga nie spełniała parametrów autostrady określonych w przepisach. Mimo, że spółka odwołała się od decyzji Urzędu, jej apelacja została oddalona przez sąd, który potwierdził zasadność nałożonej grzywny. Wyrok jest prawomocny, ale w grę wchodzi również skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego. Przedstawiciele spółki co prawda przyznają, że 2007 roku natężenie remontów drogi było największe, a kierowcy doświadczali utrudnień w postaci przedłużenia czasu podróży, ale podkreślają przy tym, iż remonty zażegnały problem zwężeń jezdni, przy czym cały odcinek drogi ma już nową nawierzchnię.
Rzecznik Stalexport uznał, że sprawa ta ma wielkie znaczenie dla wszystkich podmiotów zarządzających polskimi autostradami. Każdy z nich bowiem będzie musiał się kiedyś zmierzyć z kwestią wprowadzenia remontów dróg bez narażania się na sankcje finansowe. Decyzja sądu może doprowadzić do sytuacji, w której zarządcy autostrad będą zmuszeni uwzględniać nowe ryzyko planując remonty, a to z całą pewnością podwyższy koszty.

















Białoruś
Rosja
Ukraina

